Reformy monetarne w Średniowieczu. XIII wiek: floreny i dukaty

Dziś kolejny fragment pierwszego rozdziału książki „Varia numizmatyczne” traktującego o reformach monetarnych w Średniowieczu. Poprzednią część można przeczytać tu:

http://blognumizmatyczny.pl/2016/10/03/reformy-monetarne-w-sredniowieczu-reforma-karola-wielkiego/

XIII stulecie to okres niezwykle dynamicznych przemian Europy łacińskiej w bardzo wielu sferach: gospodarczej, społecznej, politycznej, religijnej. Wiązały się one m.in. z gwałtownym rozwojem miast i wielkiego handlu. Nastąpił wówczas skokowy rozwój bankowości i rachunkowości. Po raz pierwszy europejskie rolnictwo osiągnęło poziom wydajności starożytnych Rzymian.

Wszystkie te kwestie wiązały się w mniejszym lub większym stopniu z pieniądzem i niejako wymuszały głębokie reformy istniejących systemów monetarnych w poszczególnych krajach. Utrzymujący się od kilku stuleci system karoliński przestał wystarczać. Pojawiła się bardzo głęboka i powszechnie odczuwalna potrzeba monety „grubej”. Odpowiedzią władców, czy też szerzej – czynników decyzyjnych były dwie reformy: złota oraz groszowa. Były to dwie strony tego samego medalu. W niektórych krajach wprowadzono w Średniowieczu obydwie reformy, w niektórych natomiast (np. w Polsce) tylko jedną.

W sąsiadujących z Europą kręgach cywilizacyjnych – bizantyńskim i arabskim – złote monety były stale obecne. W cesarstwie bizantyńskim bito solidusy zwane też z grecka nomismami, następnie w XI-XII w. charakterystyczne złote miseczki – trachy, zaś od XII stulecia dla złotych monet wysokiej próby utrwaliła się nazwa hyperpyron. Z kolei w krajach arabskich funkcjonowały dinary Były to naśladownictwa bizantyńskiej nomismy. W Egipcie natomiast od XI do XIII stulecia bito maleńkie złote tari – monety o niskiej próbie złota i wadze 1 grama.

W Europie złote monety zaczęto bić najpierw w krajach stykających się z ze światem arabskim. Pod koniec XII stulecia w królestwach Kastylii, Leonu i Portugalii pojawiły się monety wiernie naśladujące arabskie dinary. Napisy były w języku arabskim, króla nazywano tam emirem, a datę wybicia monety określano zgodnie z obyczajem arabskim. O tym, że były to monety emitowane przez chrześcijańskie królestwa świadczył niekiedy jedynie maleńki krzyżyk ginący w gąszczu arabskich napisów.

Jeszcze dalej w naśladowaniu dinarów posunęły się państwa łacińskie powstałe na Bliskim Wschodzie w wyniku krucjat. Pojawiły się tam nawet emisje z imieniem Mahometa i zawierające szahadę, czyli muzułmańskie wyznanie wiary. Monety takie zwano saracenatami i bito je podobnie jak na Półwyspie Iberyjskim przez kilkadziesiąt lat dla potrzeb handlu z niewiernymi. Zakończenie tych kuriozalnych emisji spowodowała skarga Ludwika IX, który zgorszony i oburzony tym, co wyprawiają chrześcijańskie państwa na Bliskim Wschodzie złożył skargę do papieża Innocentego IV, ten z kolei wyklął saracenaty.

W XII wieku również na Sycylii (za rządów normańskich) bito maleńkie złote monety wzorowane na tari.

Wszystkie wymienione wyżej emisje nie były wynikiem prawdziwych, samodzielnych reform monetarnych w poszczególnych państwach. Było to jedynie mechaniczne odwzorowanie monet bitych przez Arabów. Systemy monetarne nie zostały tu dostosowane do monety złotej, a „złote emisje” były przeznaczone zasadniczo na rynek zewnętrzny.

Pierwszą samodzielną złotą monetą w Europie był augustalis bity przez Fryderyka II z dynastii Hohenstauff. Monarcha ów zasiadał na tronie cesarskim i jednocześnie królewskim na Sycylii. Emisję augustalisów rozpoczął w roku 1231 na Sycylii. Były to monety o stosunkowo niskiej próbie – 0,87 i wadze 5,28 grama. Parametry te zostały dokładnie przemyślane. Wiązały one augustalisy z systemem wagowo-pieniężnym zarówno arabskim, jak też bizantyńskim. Mimo oryginalności oraz sporej użyteczności w kontaktach z zagranicą, złote monety Fryderyka II nie stały się międzynarodowym wzorcem monety złotej. Nie przeżyły też zbyt długo swego twórcy. Parę lat po śmierci Fryderyka II (1250) zaniechano ich emisji.

Właściwa reforma narodziła się w bogatych miastach włoskich. Pierwsza była Genua. Rozpoczęto tam emisję złotych monet na przełomie XII i XIII w., czyli jeszcze wcześniej niż na Sycylii. Były to tzw. małe genovino. Ważyły ok. 0,5 grama i były bite ze złota wysokiej próby. Kilkadziesiąt lat później, pod koniec pierwszej połowy XIII w. rozpoczęto emisję dużych genovino. Posiadały one ośmiokrotną wartość małych genovino. W stosunku do augustalisów ich wartość wynosiła jak 4 do 5. Mieściły się jednocześnie w systemach wagowo-pieniężnych arabskim oraz bizantyńskim. Standard wagowy dużych genovino  – 3,52 grama złota wysokiej próby stal się jednym z najtrwalszych w historii pieniądza. Przetrwał praktycznie do XX wieku. Reforma wydawałoby się doskonała. Dlaczego więc wszyscy wiedzą co to jest dukat albo floren, zaś słowo genovino obce jest nawet wielu numizmatykom? Otóż Genua nie była w stanie utrzymać wysokiego standardu 3,52 grama prawie czystego złota. W drugiej połowie XIII stulecia kłopoty gospodarcze spowodowały iż Genua zdecydowała się na deprecjację swojej monety o ok. 25%. Był to koniec błyskotliwej, świetnie zapowiadającej się, ale krótkotrwałej historii dużych genovino. To nie one lecz floreny i dukaty stały się międzynarodowym wzorcem.

***

Standard dużego genovino przejęła Florencja w roku 1252 rozpoczynając emisję florena – jednej z najsłynniejszych monet w historii pieniądza. Wkrótce floren stał się monetą wzorcową prawie dla całej Europy. Jakie były tego przyczyny? Przede wszystkim Florencja przez całe wieki potrafiła utrzymać wysoki standard monety ze złota wysokiej próby ważącej ok. 3,5 grama. Po drugie, była w stanie emitować olbrzymie ilości florenów. Na przykład na początku XIV stulecia bito ich we Florencji kilkaset tysięcy sztuk rocznie, co daje parę ton czystego złota. Z kolei pozycja gospodarcza Florencji i szeroka sieć jej powiązań międzynarodowych wypychała tę olbrzymią masę złotych monet do innych krajów europejskich. Nie bez znaczenia był również wymiar estetyczny. Floreny były monetami pięknymi. Na awersie umieszczono mówiący herb miasta – kwiat („flos”). Od niego to wzięła swoją nazwę moneta. Kwiat ów to stylizowana lilia gotycka o trzech płatkach i dwóch szypułkach. W otoku, po obydwu jego stronach widniał napis: FLORENTIA. Na rewersie znajdował się wizerunek patrona miasta – Jana Chrzciciela. Stał on na wprost  z nimbem wokół głowy i płaszczem z sierści wielbłądziej, w lewej dłoni dzierżył krzyż. W otoku znajdował się napis: S JOHANNES B (św. Jan Chrzciciel).

Floren stał się monetą międzynarodową. Po pewnym czasie w poszczególnych krajach pojawiły się naśladownictwa złotych monet z Florencji. Wkrótce nazwa „floren” była już tak popularna, że stała się synonimem prawie każdej złotej monety. Ten stan rzeczy trwał do XIV wieku. Wówczas nazwę „floren” jako określenie złotej monety na wielu obszarach Europy powoli zaczęła wypierać nazwa „dukat”. Chodziło tu jedynie o nazwę. Dukat jakkolwiek stanowił dla florena konkurencję, nie podważył jednak jego statusu jako międzynarodowego wzorca.

Do najbardziej istotnych naśladownictw złotej monety florenckiej, które wywarły silne piętno na sytuacji monetarnej w Europie należały bite od XIV stulecia floreny węgierskie oraz reńskie. Węgry były jednym z najzasobniejszych w złoto (a także w srebro) państw europejskich. Wykorzystując ten fakt Karol I Robert z dynastii Andegawenów na początku XIV wieku rozpoczął produkcję złotej monety, która wkrótce zalała rynki pieniężne Europy Środkowej i Wschodniej. Z kolei w Niemczech roku 1386 – w czasie wojen, ogólnego zamętu i chaosu – czterej książęta nadreńscy utworzyli unię monetarną, która regulowała zasady emisji monet złotych. Z kolońskiej grzywny złota (233,651 grama) miało być bite 66 monet. Każda ważyła więc 3,54 grama. Floren reński był emitowany do XIX wieku do samego końca utrzymując ten standard.

***

Dukaty zaczęto bić w Wenecji  w roku 1285, za czasów doży Giovanniego Dandolo, zakończono zaś ich produkcję menniczą w roku 1797. Powtarzały one standard wagowy florenów i utrzymały go przez ponad pięćset lat. W tym czasie, nie licząc drobnych zmian stylistycznych, nie zmienił się również rysunek stempla monety.  Awers przedstawiał się następująco: klęczący doża ubrany w bogaty płaszcz spięty na piersiach, z mitrą na głowie otrzymuje z rąk św. Marka proporzec – symbol władzy nad państwem weneckim. Pod proporcem napis: DVX (książę). W otoku po lewej stronie S M (święty Marek) VENETI (Wenecjanie), po prawej imię doży aktualnie sprawującego władzę. Na rewersie umieszczono przedstawienie stojącego na wprost Chrystusa z nimbem krzyżowym wokół głowy, otoczonego mandorlą z gwiazdami wewnątrz. W lewej dłoni Chrystus trzyma Ewangelię, prawą dłonią błogosławi. Napis w otoku wyrażał w licznych skrótach dwuwiersz: SIT TIBI CHRISTE DATUS QUEM TU REGIS ISTE DUCATUS (Niech Ci będzie, o Chryste, dane to księstwo, któremu królujesz). Od ostatniego słowa  – „ducatus” – urobiono nazwę monety. Od XIV wieku na określenie dukata stosowano również nazwę cekin (zecchino) od „zecca” – mennica.

wenecja-dukat-xiv-andrea-contarini-awenecja-dukat-xiv-andrea-contarini-r

Wenecja, dukat Andrea Contarini (1368-1382)

A: Klęczący doża Andrea Contarini ubrany w bogaty płaszcz spięty na piersiach, z mitrą na głowie otrzymuje z rąk św. Marka proporzec – symbol władzy nad państwem weneckim. Pod proporcem napis: DVX (książę). W otoku po lewej stronie: S M (święty Marek) VENETI (Wenecjanie); po prawej: ANDR9 TARENO (Andrea Contarini).

R: Stojący na wprost Chrystus z nimbem krzyżowym wokół głowy, otoczony mandorlą wewnątrz której znajdują się gwiazdy, w lewej dłoni trzyma Ewangelię, prawą dłonią błogosławi. Napis w otoku wyrażający w skrótach dwuwiersz: SIT TIBI CHRISTE DATUS QUEM TU REGIS ISTE DUCATUS (Niech Ci będzie, o Chryste, dane to księstwo, któremu królujesz).

Moneta złota; średnica ok. 20 mm; waga ok. 3,52 g; mennica Wenecja

 

Wkrótce, na przestrzeni XIV stulecia Europa podzieliła się na dwie strefy wpływów. Na północ od Alp królował floren, zaś w południowo-wschodniej części basenu Morza Śródziemnego i na Wschodzie – dukat. Na licznych rynkach mieliśmy do czynienia z obiegiem obydwu monet.

***

Niedługo pojawi się kolejny wpis na temat reform monetarnych w Średniowieczu. Tymczasem całość jest jeszcze dostępna w naszym sklepie:

http://numizmatyka-lublin.pl/pl_literatura,128.html

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *