Boratynki z mennicy krakowskiej

W połowie XVII wieku przez Rzeczpospolitą przejechał szwedzki walec. Co prawda najeźdźcy zostali w końcu przepędzeni, jednakże strat, które poniosła Polska w tej wojnie nie dało się już odrobić. Rzeczpospolita Obojga Narodów z pozycji mocarstwa spadła do drugiej ligi europejskiej.

Jednym z najpoważniejszych wyzwań z jakimi należało się zmierzyć po wojnie była sprawa uzdrowienia finansów państwa. Z kolei załatwienie kwestii skarbowych było niezbędne przy rozwiązaniu kolejnego problemu który zostawił po sobie najazd szwedzki. Znajdujące się na krawędzi buntu wojsko domagało się mianowicie wypłaty zaległego żołdu. Sprawą podstawową stało się więc uruchomienie mennic, które przyniosłyby określony dochód.

Pierwszy po „potopie” sejm obradował w roku 1658, jeszcze przed podpisaniem pokoju oliwskiego (1660). Powołano wówczas komisję, która miała opracować projekt naprawy finansów państwa. Rok 1658 był również bardzo ważny dla jednej ze znaczących postaci w dziejach polskiego pieniądza – dla Tytusa Liwiusza Boratiniego. Podpisał on mianowicie kontrakt o dzierżawę mennicy krakowskiej (wraz ze wspólnikiem Pawłem de Buono). Poza tym sejm przyznał mu indygenat szlachecki. Oznaczało to włączenie Boratiniego w poczet szlachty polskiej.

Zasadnicze rozstrzygnięcia nastąpiły w roku 1659. W marcu rozpoczął obrady kolejny sejm warszawski. 22 marca przyjęto uchwałę „O mennicy”, na mocy której powołano komisję, która z kolei miała uchwalić ordynację menniczą. Na początku lipca Boratini podpisał raz jeszcze kontrakt dotyczący dzierżawy mennicy krakowskiej. Tym razem z Janem Kazimierzem Krasińskim – nowym (po śmierci Bogusława Leszczyńskiego) podskarbim wielkim koronnym.

7 lipca została ogłoszona ordynacja stanowiąca podstawę prawną przy produkcji miedzianych szelągów. Autorem pomysłu nowego pieniądza kredytowego o przymusowym kursie 1/3 grosza był Tytus Liwiusz Boratini – dzierżawca mennic szelągowych. Od jego imienia zaczęto nazywać nowe szelągi boratynkami. Miały być one bite w czystej miedzi w ilości 150 sztuk z grzywny krakowskiej (201,86 g), czyli 300 sztuk z jednego funta (ok. 404 g). Ich waga powinna wynosić  średnio 1,34 g.

Przyjrzyjmy się bliżej przeznaczeniu owych 300 sztuk szelągów wybitych z funta miedzi, którego koszt wynosił 15 groszy, czyli 45 szelągów:

  • 45 szelągów – pokrycie kosztów surowca
  • 171 szelągów – dochód skarbu państwa
  • 84 szelągi – przychód Boratiniego (zysk plus koszty produkcji)

W listopadzie 1659 roku w mennicach ujazdowskiej (też dzierżawionej przez Boratiniego)  i krakowskiej ruszyła produkcja miedzianych szelągów koronnych. Z kolei emisja szelągów litewskich rozpoczęła się z półrocznym opóźnieniem, w maju 1660 roku. Poniższe zestawienie obrazuje w których mennicach i w jakich latach bito boratynki.

Szelągi koronne

Ujazdów: 1659, 1660, 1661, 1663, 1664, 1665

Kraków: 1659, 1660, 1661

Szelągi litewskie

Ujazdów: 1660, 1661

Oliwa: 1663

Wilno: 1664, 1665, 1666

Kowno: 1665, 1666, 1667 (z datą 1666)

Brześć Litewski: 1665, 1666

Malbork: 1666

Jak widzimy w Krakowie bito szelągi koronne w latach 1659-1661. Z mennicą krakowską byli wówczas związani m.in.:

  • Tytus Liwiusz Boratini – dzierżawca mennicy krakowskiej (kontrakt od 1 sierpnia 1659 roku do 1 sierpnia 1660 roku, przedłużony do 1 sierpnia 1661 roku, a następnie do końca września)
  • Andrzej Tymf – do 1660 roku probierz, a następnie kierownik mennicy
  • Jan Thamm – towarzysz menniczy, a następnie probierz
  • Krzysztof z Cieszyna – rytownik

Do niedawna numizmatyka była bezradna wobec problemu rozróżnienia emisji krakowskich i ujazdowskich. Przełomowe okazały się badania Cezarego Wolskiego. Udało mu się mianowicie wyszczególnić konkretne cechy emisji krakowskich i ujazdowskich charakterystyczne dla poszczególnych roczników.

Jak więc rozpoznać szelągi pochodzące z mennicy krakowskiej? W roczniku 1659 najbardziej widoczna cecha to brak liter „TLB” – inicjałów Tytusa Liwiusza Boratiniego – pod portretem królewskim. Ponadto Ślepowron na rewersie – herb podskarbiego – jest zwrócony w prawą stronę (heraldycznie w lewo). Nad Orłem Białym u góry rewersu została umieszczona rozetka – znak menniczy Jana Thamme. Charakterystyczne są też portrety królewskie oraz wizerunki orła w herbie Polski.

Szeląg koronny Jan Kazimierz, Kraków 1659

A: Portret króla w wieńcu. Napis w otoku: IOAN CASI REX.

R: Orzeł Biały, na piersi orła Snopek Wazów, u góry rozetka.  Napis w otoku: SOLI REG-NI POL 1659. U dołu Ślepowron w prawo, herb Jana Kazimierza Krasińskiego, podskarbiego wielkiego koronnego

Moneta miedziana; średnica ok. 16 mm; waga 1,13 g; mennica Kraków; Wol. KK59.A.33.11, R5

 

Zasadnicza cecha pozwalająca zidentyfikować mennicę krakowską w roczniku 1660 to rozetka nad głową orła. Zdarzają się jednak niezwykle rzadkie szelągi krakowskie z kropką nad orłem i ujazdowskie z rozetką nad orłem. Rozstrzygające są wówczas cechy stempla takie jak portret króla w zestawieniu z określona odmianą orła.

Szeląg koronny Jan Kazimierz, Kraków 1660

A: Portret króla w wieńcu, pod nim litery „TLB” – inicjały Tytusa Liwiusza Boratiniego, dzierżawcy mennic szelągowych. Napis w otoku: IOAN CAS REX.

R: Orzeł Biały z herbem Snopek na piersi, u góry rozetka.  Napis w otoku: SOLID REGN-I POLON 1660. U dołu Ślepowron w lewo, herb Jana Kazimierza Krasińskiego, podskarbiego wielkiego koronnego.

Moneta miedziana; średnica 16 mm; waga 1,38 g; mennica Kraków; Wol. KK60.B.32.26.5

 

Głównym znakiem rozpoznawczym boratynek krakowskich z roku 1661 jest specyficzny zapis daty. Trzy pierwsze cyfry są mianowicie arabskie, natomiast druga jedynka w dacie jest rzymska, czyli jest to duża litera „I”. Drugi znak rozpoznawczy to wysoka korona orła. Musi on jednak występować razem z datą „166I”. Sama wysoka korona zdarza się bowiem na niektórych rzadkich odmianach ujazdowskich.

Szeląg koronny Jan Kazimierz, Kraków 1661

A: Portret króla w wieńcu, pod nim litery „TLB” – inicjały Tytusa Liwiusza Boratiniego, dzierżawcy mennic szelągowych. Napis w otoku: IOAN CAS REX.

R: Orzeł Biały z herbem Snopek na piersi. Napis w otoku: SOLID RE-GN POL 166I. U dołu Ślepowron w lewo, herb Jana Kazimierza Krasińskiego, podskarbiego wielkiego koronnego. 

Moneta miedziana; średnica ok. 15 mm; waga 1,41 g; mennica Kraków; Wol. KK61.B.12.15, R

 

W całym okresie 1659-1661 produkcja szelągów miedzianych w mennicy krakowskiej wyniosła ok. 16,4 mln sztuk, co w przeliczeniu na złote daje 182 291 zł 10 gr. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na nakład szelągów krakowskich z roku 1659. Wg obliczeń Cezarego Wolskiego wyniósł on zaledwie 200-250 tysięcy sztuk, co przy całym nakładzie emisji krakowskich z lat 1659-1661 stanowi kroplę w morzu.

***

Podstawowa pozycja dotycząca szelągów Jana Kazimierza bitych w mennicy krakowskiej to oczywiście dzieło Cezarego Wolskiego: Miedziane szelągi Jana Kazimierza Wazy z lat 1659-1667, Lublin 2016. Tam też znajduje się wyczerpująca bibliografia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *