„Szelągi Zygmunta III Wazy”

Zapowiadana książka jest już dostępna w sprzedaży. Można ją nabyć w naszym sklepie:

http://numizmatyka-lublin.pl/1750,pl_dariusz-marzeta-szelagi-zygmunta-iii-wazy.html

albo na Allegro:

http://allegro.pl/dariusz-marzeta-szelagi-zygmunta-iii-wazy-i7340589940.html

Trochę szczegółów dotyczących książki było podanych w „Drugiej zapowiedzi wydawniczej”:

http://blognumizmatyczny.pl/2018/04/06/szelagi-zygmunta-iii-wazy-druga-zapowiedz-wydawnicza/

Tymczasem dziś dla zachęty fragment rozdziału 12 („Szelągi z mennicy bydgoskiej”).

***

Czasy Jakuba Jacobsona (1616-1638) 

W roku 1616 w mennicy bydgoskiej nastąpiły znaczące zmiany personalne. Piotr Żeroński sekretarz króla Zygmunta III został superintendentem (inspektorem) mennicy, zaś kierownictwo objął Jakub Jacobson. Żeroński i Jacobson stworzyli zgrany duet, kierujący mennicą w Bydgoszczy przez kolejne 32 lata.

Przez cały ten czas Piotr Żeroński pozostawał na stanowisku superintendenta mennicy bydgoskiej. Jakub Jacobson rozpoczął natomiast wielką karierę na polskim rynku menniczym. Kierowanie mennicą rozpoczął jako „starszy mincerz”. Wkrótce został dzierżawcą zakładu w Bydgoszczy. Po pewnym czasie przejął dzierżawę wszystkich mennic koronnych (Bydgoszcz, Kraków, Warszawa), a następnie litewskiej w Wilnie oraz miejskich w Toruniu i w Gdańsku. W ten sposób stał się dzierżawcą wszystkich mennic Rzeczypospolitej.

Jakub Jacobson pochodził z Emden w Holandii. Był wyznawca kalwinizmu. Mimo to zajął na rynku menniczym w Polsce dominującą pozycję. W Rzeczypospolitej panował katolicki monarcha, bez którego poparcia kariera taka byłaby niemożliwa. Świadczyło to o otwartości i tolerancji Zygmunta III, który nie zważając na heretyckie wyznanie Jacobsona udzielał mu nieustannego poparcia, kierując się przede wszystkim kompetencjami przedsiębiorcy z Emden.

Po zmianach roku 1616 w mennicy bydgoskiej wybuchły niepokoje. Mincerze – niemieccy mieszczanie – obawiali się, że nowo mianowany przez króla superintendent Piotr Żeroński, Polak i szlachcic, będzie chciał odebrać im jakieś przywileje. Sytuację uspokoiło dopiero specjalne pismo Zygmunta III („jako osoby Wasze, tak i dobra wszystkie Wasze w obronie Naszej będziemy mieli”).

Starszy mincerz Jacobson zdawał sobie sprawę z tego, co jest niezbędne aby zrobić wielka karierę – poparcie polityczne. Nihil novi sub sole. Od razu zaczął więc zabiegać o przychylność superintendenta Żerońskiego, podskarbiego Mikołaja Daniłłowicza (a w dalszych latach kolejnych podskarbich – Hermolausa Ligęzy i Jana Daniłłowicza) oraz samego króla. Starania Jacobsona okazały się skuteczne. Bydgoskiemu mincerzowi udało się wkraść w łaski najważniejszych osób w kraju. Jego kariera nabrała wielkiego przyspieszenia.

Jakub Jacobson wielokrotnie w ciągu ponad trzydziestoletniej kariery starał się o oficjalne pochlebne oceny swojej pracy oraz o dokumenty potwierdzające jego rzetelność. Były one wydawane zarówno przez kolejnych podskarbich, jak i przez króla.

Jednym z najważniejszych jego „sukcesów dyplomatycznych” był dokument uzyskany na początku pracy w mennicy bydgoskiej, 31 sierpnia 1616 roku. Był to przywilej nadany mu przez podskarbiego Mikołaja Daniłłowicza, na mocy którego Jacobson został zwolniony od odpowiedzialności za bicie monety, jej stopę oraz za rachunki mennicze. Odpowiedzialność ta została przeniesiona na stanowisko probierza.

Z kolei w 1617 roku wystarał się o uprawnienie do przerzucenia zadania kierowania mennicą na wyznaczonych przez siebie zastępców. W praktyce oznaczało to zgodę na dłuższe i nienormowane urlopy z mennicy bydgoskiej. Dzięki temu mógł on podjąć działania mające na celu przejęcie dzierżawy kolejnych mennic Rzeczypospolitej. W 1629 roku przywilej ten (jak również wspomniany wyżej) został potwierdzony przez kancelarię królewską.

Spośród innych przywilejów uzyskanych przez przedsiębiorcę z Emden warto zwrócić uwagę na ten z dnia 10 stycznia 1628 roku, w którym król Zygmunt III przyznał mu uprawnienia w zakresie jurysdykcji wobec personelu mennic dzierżawionych przez Jacobsona, „władzę karania sług, urzędników i rzemieślników”.

Nie znamy oczywiście nazwisk wszystkich pracowników mennicy bydgoskiej w czasach Jacobsona. Te, które zachowały się w dokumentach do naszych czasów zebrał M. Gumowski w pracy „Mennica bydgoska”.

Pełnomocnik Jacobsona:

  • Kasper Roth (1623)

Probierze/ kierownicy mennicy:

  • Jan Hase z Drezna (1616, 1625)
  • Marek Koch (1622)
  • Jan Zizendik (1622)
  • Eliasz Fonborten (1622)
  • Jan Lippe (1625)
  • Jan Elsner (1629)
  • Jan Tschossy (1632)

Rytownik:

  • Chrystian Ludwik (1617)

Mincerz:

  • Benedykt Wank (1616, 1617 ?)

Sekretarz i kasjer:

  • Gothard Eggehard (1623)

Robotnicy:

  • Jan Mądran (1623)
  • Jan Ciesielczyk (1623)

Jakub Jacobson zdobył na polskim rynku menniczym wyjątkową pozycję. Mimo to, a może właśnie dlatego, miał on fatalną opinię w kraju. Do króla i do podskarbiego płynął szeroki strumień skarg na Jacobsona. Domniemane winy dzierżawcy mennicy bydgoskiej były wyolbrzymiane przez krążące na jego temat plotki. Przedsiębiorca z Emden miał jakoby świadomie psuć monetę i nie stosować się do przepisów obowiązujących ordynacji menniczych, a w ogóle drożyzna w Polsce to też była jego wina.

Atmosfera towarzysząca działalności Jacobsona kilkakrotnie skłoniła sejm do powołania komisji, których celem było m.in. zbadanie jego uczciwości. W roku 1623 do zbadania monet bitych przez mennice koronne (zwłaszcza w dzierżawionej przez Jacobsona mennicy bydgoskiej), komisja sejmowa zatrudniła probierzy z Gdańska, Królewca, Wilna i z Warszawy. Okazało się jednak, że monety z Bydgoszczy bite były zgodnie z obowiązującą ordynacją.

W roku 1626 komisja sejmowa zebrała się po raz kolejny. Stopę menniczą bitych w Bydgoszczy monet badała grupa zaprzysięgłych probierzy, którzy w lutym i w marcu zbierali się trzykrotnie. Również i tym razem nie stwierdzono naruszenia przepisów menniczych.

Z kolei w roku 1633 – już po śmierci Zygmunta III – sejm wybrał następną komisję. Miała ona zbadać m.in. bite w Bydgoszczy talary, sprawdzić ich stopę menniczą oraz skontrolować rachunki mennicy. Tym razem komisja stwierdziła stratę skarbu państwa w wysokości 6000 złotych. W związku z powyższym wystosowano do podskarbiego polecenie aby ten skierował przeciwko Jacobsonowi oskarżenie do trybunału skarbowego i doprowadził do zwrotu powyższej kwoty. M. Gumowski wysunął przypuszczenie, że w obronie Jacobsona stanął sam podskarbi.

***

Mimo fatalnej prasy wśród braci szlacheckiej, Jacobson cieszył się nieprzerwanym zaufaniem zarówno na dworze Zygmunta III, jak i u kolejnych podskarbich. W roku 1624 doświadczył wielkiej łaski królewskiej. 12 marca Zygmunt III nadał mu bowiem dziedziczne szlachectwo i herb – Gehema. Prezentował się on następująco: w prawym złotym polu srebrne skrzydło orle w słup, w lewym czerwonym polu złota stopa orła.

  1. Herb Gehema (źródło: Wikipedia)

Jako szlachcic Jakub Jacobson nabył oczywiście dobra ziemskie. Ponadto, kilka lat po uzyskaniu szlachectwa otrzymał od Zygmunta III dzierżawę bogatej królewszczyzny – ekonomii nowodworskiej (Nowy Dwór Gdański).

W roku otrzymania szlachectwa Jacobson przejął dzierżawę mennic krakowskiej, warszawskiej i wileńskiej. Z kolei w roku 1630 wydzierżawił dwie mennice miejskie – gdańską i toruńską.

***

Do znaczącego zakłócenia pracy mennicy bydgoskiej doszło w połowie roku 1626. Wiązało się to z wojną polsko-szwedzką i z działaniami wojsk Gustawa Adolfa na terenie Prus Królewskich. Postępy Szwedów spowodowały zahamowanie dostaw srebra z Gdańska. Ponadto na obszarze objętym wojną wybuchła zaraza. Jacobson podjął wówczas decyzję o zamknięciu mennicy. Rozliczył się z superintendentem Żerońskim oraz z podskarbim Ligęzą, a następnie wyjechał do Warszawy, gdzie udało mu się namówić króla do zaniechania produkcji monety drobnej i bicia jedynie talarów na stopę cesarską.

Ponowne uruchomienie mennicy bydgoskiej nastąpiło na początku roku 1627. W tym samym roku została zamknięta mennica krakowska. W Rzeczypospolitej pozostała wówczas czynna tylko jedna mennica koronna – bydgoska. Po roku 1627 nie emitowano już jednak szelągów. Bito wówczas jedynie monetę grubą: talary, półtalary oraz monety złote.

Z historii mennicy bydgoskiej w czasach panowania Zygmunta III, wart odnotowania jest fakt współpracy Jakuba Jacobsona ze słynnym medalierem gdańskim Samuelem Ammonem – autorem projektu stempli słynnej studukatówki wybitej w Bydgoszczy A. D. 1621. Stempli tych użyto również do produkcji monet o wadze 6 talarów.

***

W roku 1632 zmarł Zygmunt III Waza. Na tronie zasiadł jego syn Władysław IV. Jacobsonowi zostało jeszcze 7 lat życia. Mennicę bydgoską dzierżawił do roku 1638. W tym okresie przygotował próby mennicze trojaków, szóstaków i ortów. Nie zostały one jednak zaakceptowane przez sejm obradujący w roku 1635. Zdaniem M. Gumowskiego Jacobson był również autorem anonimowej broszury, w której został przedstawiony projekt nowego systemu monetarnego. Memoriał ów dał początek obfitemu piśmiennictwu ekonomiczno-monetarnemu w epoce Władysława IV.

Jakub Jacobson zmarł w roku 1639. Czwórce swoich dzieci zostawił podobno wielką fortunę. Majątek po dzierżawcy mennicy bydgoskiej został jednak szybko roztrwoniony.

2 przemyślenia nt. „„Szelągi Zygmunta III Wazy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *