Ile szelągów wart był grosz?

Pierwsza odpowiedź jaka od razu przychodzi nam na myśl jest oczywiście prawidłowa: grosz wart był trzy szelągi. W ciągu trwającej ponad trzysta lat historii szeląga było jednak kilka wyjątków. Ich właśnie będzie dotyczył dzisiejszy wpis.

Szelągi pruskie Kazimierza Jagiellończyka

Przyjrzyjmy się najpierw początkowi pięknej historii polskiego szeląga. W roku 1454 – tuż po wybuchu wojny trzynastoletniej – w Toruniu rozpoczęto emisję szelągów pruskich.

(Zob. http://blognumizmatyczny.pl/2017/08/16/skarb-monet-z-domkowa-szelagi-kazimierza-jagiellonczyka/)

Szeląg pruski Kazimierz Jagiellończyk, Toruń b. d.

Należały one jednak do pruskiego, nie zaś do polskiego systemu monetarnego. W systemie koronnym nominał ten był nieznany. Nie było żadnego aktu prawnego, który regulowałby relację szeląga do grosza. Aby odpowiedzieć na pytanie ile szelągów pruskich Kazimierza Jagiellończyka przypadało na jeden grosz, musimy się odnieść nie do aktu normatywnego, lecz do relacji rynkowych obydwu tych nominałów. W takim ujęciu kluczowa będzie oczywiście zawartość czystego srebra w monecie.

Bite w latach 1447-1468 półgrosze zawierały średnio prawie 0,6 g czystego srebra (Z. Żabiński: Systemy pieniężne na ziemiach polskich, Wrocław-Kraków 1981, s. 53). Tak więc w interesującym nas okresie realizowany w półgroszach (obrachunkowy) grosz Kazimierza Jagiellończyka zawierał nieco mniej niż 1,2 g czystego kruszcu.

Niestety nie mamy tak precyzyjnych danych dla szelągów pruskich. Ordynacja mennicza, która regulowała tę kwestię nie zachowała się do naszych czasów. Wiadomo, że szelągi pruskie ważyły średnio ponad 1,6 g i miały wysoką próbę srebra. Zdaniem M. Gumowskiego próba była 12-łutowa. Zawartość czystego srebra w szelągu wahałaby się wówczas w okolicach 1,2 g, a więc byłoby to tyle samo co w (liczonym w półgroszach) groszu Kazimierza Jagiellończyka. Tak więc stosunek grosza do szeląga to 1 : 1 (przy założeniu 12-łutowej próby szelągów pruskich).

Bardziej wiarygodne wydają się jednak obliczenia S. Kubiak, wg której próba srebra w szelągach pruskich wynosiła ok. 9,2 łuta. Przy takim założeniu, średnia zawartość czystego srebra w monecie to ok. 0,9 g. Szeląg stanowiłby wówczas mniej więcej 75% wartości grosza. Czyli wartość grosza to 1,2 szeląga (por. S. Kubiak: Monety i stosunki monetarne w Prusach Królewskich w 2 połowie XV wieku, Wrocław 1986, s. 127).

Szelągi miejskie Kazimierza Jagiellończyka

W roku 1457 rozpoczęły działalność mennice miejskie w Gdańsku, Elblągu oraz w Toruniu. Emitowane przez nie szelągi zawierały średnio od 0,37 do 0,40 g czystego srebra (por. ibidem, s. 98). Dopiero wówczas można mówić z grubsza o relacji grosza do szeląga jak 1 : 3. Znów jednak – wobec braku unifikacji systemu monetarnego Prus i Korony – nie było aktu prawnego, który by to regulował, a nam pozostaje jedynie analiza zawartości srebra w monetach oraz ich wartości rynkowej. Badanie takie przeprowadziła S. Kubiak (ibidem., s. 127):

 

Szeląg miejski Kazimierz Jagiellończyk, Elbląg b. d.

Jak widać przybliżona relacja 1 : 3 dotyczy tylko okresu do 1468 roku. Po tej dacie standard półgroszy koronnych znacznie się obniżył. Od 1468 zawartość czystego srebra w groszu (realizowanym w półgroszach) wynosiła 0,976 g, zaś od roku 1479 – 0,674 g (Z. Żabiński, op. cit. s. 53)

Szelągi pośmiertne Kazimierza Jagiellończyka

Po śmierci Kazimierza Jagiellończyka mennice Gdańska, Torunia i Elbląga nadal emitowały szelągi z imieniem zmarłego monarchy. Próba srebra, z którego były bite została jednak znacząco obniżona. Były to tzw. złe szelągi. „Mnogość emitentów prowadziła (…) do wzajemnego napędzania psucia pieniądza. Miasta pruskie wybijały szelągi z imieniem króla Kazimierza przez wiele lat po jego śmierci, aż do początku lat dwudziestych XVI wieku” (B. Paszkiewicz: Podobna jest moneta nasza do urodnej panny. Mała historia pieniądza polskiego, Warszawa 2012, s. 59,60).

Do lat dwudziestych XVI stulecia nie udało się doprowadzić do unifikacji systemu koronnego i pruskiego, a co za tym idzie nie było urzędowej relacji szeląga do grosza. Dyskutowano co prawda o tym zarówno w Koronie, jak i w Prusiech, ale póki co bezskutecznie. „Na kolejnych zjazdach stanów pruskich w Malborku i Elblągu (w roku 1510 D. M.) pojawiły się konkretne projekty zakładające wprowadzenie nowego kursu monetarnego. Według proponowanych zasad 24 grosze polskie stanowiłyby odpowiednik 1 grzywny pruskiej, zaś półgrosz krakowski byłby ekwiwalentem dwóch szelągów (podkr. D. M.). W roku następnym (1511) przeprowadzona została na terenie Prus dewaluacja pieniądza polskiego, naturalnie niekorzystna dla Korony. Przyjmowała ona, że jeden grosz krakowski będzie ponownie równowartością 3 szelągów, a nie jak <<starym zwyczajem>> 4 (podkr. D. M.)” (A. Białkowski, T. Szweycer: Monety ostatnich Jagiellonów, Warszawa 1975, s. 31).

Tak więc „starym zwyczajem” cztery szelągi pośmiertne Kazimierza Jagiellończyka szły na jeden grosz.

Pierwsze szelągi Zygmunta Starego

Podejmowane przez Zygmunta I próby unifikacji systemu monetarnego Polski i Prus były odbierane w Gdańsku jako atak na „odwieczne” prawo mennicze miasta. W związku z tym gdańszczanie rozpoczęli serię zabiegów dyplomatycznych mających na celu zgodę Stanów Pruskich na wznowienie produkcji menniczej.  Zgodę taką uzyskali w 1522, a dwa lata później rozpoczęli emisję szelągów miejskich.

Mennica kierował wówczas Schmuttermert, który podawał, że bił te szelągi ze srebra o próbie 3 łuty i 3 grany (po 143 sztuk z grzywny brutto). Z kolei inny mincerz – A. Wilde – twierdził iż próba była niższa i wynosiła 3 łuty (168 szt. z grzywny). Szelągi gdańskie „miały iść po 3 sztuki na 1 grosz polski, ale podczas gdy w groszu mamy srebra 0,77 g, to w trzech szelągach zaledwie 0,54, a w najlepszym razie 0,63 g” (M. Gumowski: Zagadkowe szelągi gdańskie, „Biuletyn Numizmatyczny” 1967, nr 24, s. 428).

Z braku wiążących aktów prawnych kwestię wartości szelągów liczoną w groszach regulował więc znów tylko rynek. I znów wychodziło „starym zwyczajem” cztery szelągi na grosz.

Złe szelągi z imieniem Zygmunta Starego bito w Gdańsku w latach 1524-1526. Sytuację unormowały dopiero uchwały sejmu pruskiego z 1526 roku o unii monetarnej z Polską. Wartość grosza została oficjalnie ustalona na trzy szelągi.

Szeląg miejski Zygmunt Stary, Gdańsk 1525

Szelągi inflanckie Zygmunta Augusta

W latach 1557-1570 Rzeczpospolita brała udział w tzw. wojnie północnej (z Rosją, Danią i Szwecją), w której stawką były Inflanty. Wojny toczono wówczas przy pomocy najemników. Po zakończeniu konfliktu, stacjonujące w Parnawie wojska zaciężne zażądały należnego im żołdu. Zaległości wobec żołnierzy wynosiły 400 000 talarów. Zygmunt August nie zamierzał prowokować wojska. Polecił więc swemu sekretarzowi, Walentynowi Iberfeldowi, aby ten uregulował należność. W tym celu Iberfeld miał doraźnie uruchomić mennicę na zamku w Kircholmie. Ostatecznie z różnych powodów zdecydowano się na inną lokalizację mannicy – na zamku w Dalholm.

W roku 1572 mennica dalholmska, kierowana przez Walentego Iberfelda oraz jego wspólnika Jakuba Hinczę podjęła więc jednorazową akcję menniczą. W roku 1572 emitowane były szelągi, zaś w roku 1573 – ferdingi, półmarki i marki.

Szelągi (oraz pozostałe nominały) z mennicy na zamku Dalholm wyraźnie różnią się od innych monet Zygmunta Augusta. Nie posiadają tytułów królewskich, jest na nich natomiast umieszczony inflancki gryf oraz napis: DVCATVS LIVONIAE, czyli księstwo inflanckie. Szelągi te były niezgodne z obowiązującą w Polce ordynacją menniczą. Należały one bowiem do inflanckiego, nie zaś polskiego systemu monetarnego (1 marka = 2 półmarki = 4 ferdingi = 36 szelągów). Były bite w srebrze 1 ½ łutowym w ilości 200 sztuk z grzywny krakowskiej. 36 sztuk szelągów inflanckich przypadało na 6 groszy litewskich (A. Białkowski, T. Szweycer, op. cit., s. 233). Na grosz litewski szło więc sześć szelągów inflanckich.

Aby sprawę jeszcze zagmatwać przypomnijmy, że grosz litewski nie był równy polskiemu (pełna unifikacja systemu litewskiego i koronnego nastąpiła dopiero za czasów Stefana Batorego). Jeden grosz koronny wart był 0,8 grosza litewskiego, czyli na pięć groszy koronnych przypadały cztery grosze litewskie. Ile więc szelągów inflanckich szło na grosza koronnego? Wychodzi, że niecałe pięć szelągów (4,8).

Szeląg inflancki Zygmunt August, Dalholm 1572

Szelągi Jana Kazimierza. Reforma 1650

O reformie Jana Kazimierza z 1650 roku pisałem m.in. w artykule „Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra”:

„Uchwała komisji menniczej z roku 1650 wprowadziła daleko idące zmiany w systemie monetarnym Rzeczypospolitej. Stopę menniczą talarów zrównano ze stopą cesarską, zaś niższe nominały srebrne miały proporcjonalną zawartość srebra (pomniejszoną o koszt bicia). Grosz np. miał wartość 1/90 talara i proporcjonalnie zawierał 1/90 wielkości srebra w talarze. Z kolei wprowadzono po raz pierwszy w Polsce miedzianego szeląga. Kurs szeląga został zmieniony z dotychczasowej 1/3 części grosza, na 1/4 grosza. Stosunek szeląga do talara wynosił więc 1 : 360 (90 x 4).

(…) W praktyce, polskie monety bite z dobrego srebra byłyby ściągane z rynku i przetapiane na monety obce podłej próby. Poza tym nie przyjęły się wprowadzone w 1650 roku kursy poszczególnych nominałów. Zmiany okazały się niezbędne.

Szeląg koronny Jan Kazimierz, Wschowa 1650

Tymczasem w roku 1652, po kilkudziesięcioletniej przerwie na krótko (do roku 1653) wznowiła pracę mennica wileńska. Przedstawiciele Litwy nie brali udziału w pracach komisji warszawskiej. Uznano więc, że akt komisji menniczej z 16 maja 1650 roku – o którym wiadomo już było iż jest bardzo niedoskonały – na Litwie nie ma zastosowania.

Podskarbim litewskim był wówczas Gedeon Michał Tryzna herbu Gozdawa. Podejmując decyzje o stopie menniczej bitych w Wilnie nominałów kierował się on przede wszystkim realiami rynku menniczego zdominowanego przez szelągi ryskie i inflanckie bite z lichego srebra pod imieniem królowej Krystyny. Jednocześnie utrzymany został stosunek poszczególnych nominałów do talara.

(…) Szelągi litewskie z roku 1652 bito (tłoczono) ze srebra niskiej próby w dwóch odmianach podstawowych. Jedna, beznapisowa, z monogramem królewskim i datą po bokach na awersie, oraz z Pogonią litewską, herbem podskarbiego oraz wspomnianym wyżej oznaczeniem „360” na rewersie. Druga odmiana podstawowa zawierała napisy otokowe, nie posiadała natomiast oznaczenia „360”. Z roku 1653 pochodzi tylko jedna odmiana podstawowa – z napisami otokowymi, bez oznaczenia „360”.

Jak łatwo policzyć, szelągi litewskie o wartości 1/360 talara odpowiadały szerokim miedzianym szelągom, dla których ordynacja z 1650 roku również przewidywała wartość 1/360 talara, czyli ¼ grosza. I jedne i drugie można więc nazwać ćwierćgroszami.”

Szeląg litewski Jan Kazimierz, Wilno 1652

Szeląg litewski Jan Kazimierz, Wilno 1652

Reforma Stanisława Augusta Poniatowskiego 1766

W roku 1766 Stanisław August przeprowadził pierwszą ze swoich wielkich reform monetarnych. Jednym z jej aspektów było wycofanie z obiegu starych szelągów Augusta III Sasa oraz boratynek Jana Kazimierza. Za szelągi te płacono nową monetą. Płacąc cztery stare szelągi dostawało się jednego nowego miedzianego grosza.

Szeląg litewski Jan Kazimierz, Kowno 1665

Szeląg koronny August III, Drezno 1750

***

Literatura:

A. Białkowski, T. Szweycer: Monety ostatnich Jagiellonów, Warszawa 1975

M. Gumowski: Dzieje mennicy toruńskiej, Toruń 1961

M. Gumowski: Mennica wileńska w XVI i XVII wieku, Warszawa 1921

M. Gumowski: Zagadkowe szelągi gdańskie, „Biuletyn Numizmatyczny” 1967, nr 24

S. Kubiak: Monety i stosunki monetarne w Prusach Królewskich w 2 połowie XV wieku, Wrocław 1986

B. Paszkiewicz: Podobna jest moneta nasza do urodnej panny. Mała historia pieniądza polskiego, Warszawa 2012

Z. Żabiński: Systemy pieniężne na ziemiach polskich, Wrocław-Kraków 1981

2 przemyślenia nt. „Ile szelągów wart był grosz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *